- To jak tam, masz jakieś fajne laski w pracy?
- Nie...

- No, ale poznałeś jakieś
- Tak...
- I?
- No jest taka jedna, siedzi koło mnie.
- Fajna?
- Nie wiem, wtapia się w otoczenie. Cicha.
- Tzn?
- No nosi takie szare swetry. Wszystko w jednym kolorze nawet włosy.
- Tzn brunetka czy blondynka?
- Nie wiem, jak koń.
- CO??? Co jak koń?
- No kolor włosów jak u konia. Takie spiralki.
- ???!!! Ale porównanie.
- A inne?
- Najfajniejsza jest kadrowa, to taka starsza kobieta około 40 (zaznaczam, że R ma 33:) ).
- Brunetka czy blondynka?
- Nie wiem bo ona jest łysa
- Jak to łysa???
- No ma tak na jeża obcięte włosy
- No to nie łysa! A jakiego koloru?
- Siwe, białe takie tzn biało-czarne.
- To w końcu białe czy czarne???
- Nie wiem, jakie ty zadajesz trudne pytania.
No tak, pytania faktycznie były o wysokim stopniu trudności.
-

